środa, 7 sierpnia 2013

Rodzina to podstawa

Hej!!!
No tak dzisiaj przyjechał do mnie kuzyn (Kuba) z tatą, z Austrii i no tak opowiem wam może jak przebiegł ten dzień... 

Gdzieś tak od 13.00 do 16.40 (około) sprzątaliśmy, aby było czysto, zdążyłam też zrobić Murzynka. 
Potem przyjechała rodzina, z Austrii i oczywiście u nas zawsze myją swoje auto, więc skorzystaliśmy z okazji i też umyliśmy swoje :D TrAdYcJa :P
Potem ja, mój brat i Kuba, poszliśmy do kuzynki Amelki, a mama wypiła na spokojnie kawę z wujkiem, do murzynka i arbuza MNIAM!! Kiedy wróciliśmy posłuchaliśmy sobie spokojnie muzyki i wyszliśmy na pole.
Następnie dokończyliśmy myć auta (tamto to taka jakby przerwa była) oczywiście wąż na wodę, był przekazywany z rąk do rąk i każdy, niechcący lub przeciwnie musiał kogoś polać - ja byłam mokra 2 razy, ale 1 raz się przebierałam, bo nawet mi się nie chciało.
Potem przyszła ciocia z wujkiem i rozpalił ognisko (bez kiełbasy), a my poszliśmy pozbierać u nas w ogródku pomidorki - piękne, czerwone, a jak soczyste! Rozkosz!!!
Na koniec przyszła sąsiadka ze swoim synem - Krzyśkiem, doszła starsza kuzynka (21 lat), i w spokoju i ciszy gdzieś do godziny 01. 10 tak siedzieliśmy, potem zaczęli się wszyscy rozchodzić :D Najlepszy dzień w wakacje :P 

A pro po wakacji - czekajcie na kolejny post :D Bay!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz